Pszczela Wola INFO - co nowego w Pszczelej Woli. Zapraszamy absolwentów i sympatyków.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 
galeria Pszczelipark Dariusz Małanowski
Dobry Miód z Pasieki

Pszczelarskie strony w internecie godne polecenia.

Pszczela Wola Lubelskie Towarzystwo Pszczelnicze Giełda Pszczelarska Przepisy z Miodem Miod Pszczeli szerszenie sławomir trzybiński Polski Zwišzek Pszczelarski CENY MIODU życie miodem słodzone

NAJLEPSZE STRONY O PSZCZOŁACH SERWIS


Rola pszczoły miodnej w życiu człowieka ....

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FORUM ABSOLWENTÓW TP Pszczela Wola Strona Główna -> Zapylanie-zapylacze ... pszczoły jako główni zapylacze.
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
slawek
Opiekun Forum


Dołączył: 13 Lis 2006
Posty: 350
Skąd: LUBLIN tel. 795777470

PostWysłany: Pią Cze 01, 2007 8:40 pm    Temat postu: Rola pszczoły miodnej w życiu człowieka .... Odpowiedz z cytatem

Dzisiaj spotkałem się z Panem Zbyszkiem Pęcakiem z Lubelskiego Towarzystwa Pszczelniczego a tym samym udało nam się porozmawiać na tematy nurtujące pszczczelarzy ale nie tylko. Pan Zbyszek przekazał mi bardzo ciekawy artykuł autorstwa własnego i Pana Krzysztofa Olszewskiego (absolwent TP Pszczela Wola) Katedra Biologicznych Podstaw Produkcji Zwierzęcej Akademia Rolnicza w Lublinie

Artykuł ten jest owocem rozmów z przed kilku tygodni Pana Zbyszka Pęcaka i Pana Krzysztofa Olszewskiego na tematy związane z tym co ludzkość otrzymuje od pszczół poza miodem i innymi produktami pszczelimi.

Rola pszczoły miodnej w życiu człowieka, wpływ na ekosystem oraz środowisko naturalne.

Pierwotnie teren Polski porastały lasy. W naszej szerokości geograficznej właśnie las był naturalnym środowiskiem bytowania pszczoły miodnej, która przez tysiące lat ewolucji przystosowywała się do tego środowiska. Wchodziła ona w skład naturalnej fauny, a przy tym oddawała nieocenione usługi zapylając rośliny występujące w tym zbiorowisku. Działalność pszczoły miodnej podtrzymywała, więc bioróżnorodność w środowisku leśnym, a tym samym stabilność tego ekosystemu. Początkowo człowiek świadomie korzystał jedynie z produktów pszczelich, głównie miodu (źródło cukru) i wosku (materiał do wyrobu świec), nie zdając sobie sprawy z rzeczywistego znaczenia pszczoły miodnej. Z czasem ingerencja człowieka zaczęła coraz bardziej zmieniać pierwotne środowisko bytowania pszczoły miodnej. Jednak pszczoła okazała się na tyle elastyczna, aby przystosować się do nowych warunków. Przenoszona z lasu do zagród zaczęła egzystować na terenach rolniczych. A człowiek w dalszym ciągu czerpał bezpośrednie korzyści z pracy pszczół, nie zdając sobie sprawy z ich znaczenia dla środowiska naturalnego i upraw rolniczych. W międzyczasie pszczoła miodna została wyparta z naturalnego dla niej środowiska, z lasu. Najstarsze drzewa, w których roje zakładały gniazda zostały wycięte, a struktura lasów zmieniła się na monokultury. Ponadto las został zepchnięty na gleby mało przydatne dla rolnictwa, a więc mało urodzajne, tym samym porastanie przez małą liczbę gatunków roślin pokarmowych dla pszczół.
Jednak ingerencja człowieka szła jeszcze dalej. Scalano małe poletka w coraz większe obszary użytkowane rolniczo, często monokulturowe gdzie z racji braku naturalnych siedlisk, a także intensywnej chemizacji i braku ciągłości taśmy pokarmowej czyli dostępności roślin miodo- i pyłkodajnych przez cały sezon, trwała egzystencja pszczoły miodnej stała się niemożliwa. Podobny los spotkał dzikie zapylacze: pszczoły samotne i trzmiele. Paradoksalnie to właśnie te tereny gdzie egzystencja pszczoły miodnej jest niemożliwa bądź utrudniona (uprawy monokulturowe) najbardziej potrzebują jej usług. Jeżeli weźmiemy pod uwagę 100 hektarowy łan rzepaku to naturalne zapylacze, jeżeli nawet tam występują są w stanie zapylić tylko jego obrzeża, natomiast rodziny pszczoły miodnej można ustawić nawet w łanie tak aby zapewnić jego równomierne napszczelenie a w konsekwencji zapylenie. Z badań wynika, że zapylanie rzepaku przez pszczoły zwiększa wielkość plonu od 40 do 60%.
Szczególnie w krajach o wysoko rozwiniętym rolnictwie doceniono plonotwórcza rolę pszczoły miodnej. W Kanadzie czy Stanach Zjednoczonych głównym źródłem dochodu niektórych pszczelarzy nie jest miód czy inne produkty pszczele, ale wpływy z tytułu zapylania upraw. Przestanie to nas dziwić jeżeli uświadomimy sobie, że dla rolnictwa Stanów Zjednoczonych roczna wartość zapylania szacowana jest między 1,6 a 5,7 miliardów dolarów. Jednak niektórzy oceniają ją nawet na 9 miliardów dolarów. W Kanadzie rocznie do celów zapylania wynajmowane jest 47 tysięcy rodzin pszczelich, a dochody z tej działalności są szacowane na 443 milionów dolarów kanadyjskich. W Wielkiej Brytanii roczna wartość zapylania przez pszczołę miodną szacowana jest na 137 milionów funtów, a na terenie Unii Europejskiej ocenia się, że działalność pszczół jako zapylaczy przynosi rocznie 4,3 miliarda euro korzyści. Jeszcze jednym bardzo jaskrawym przykładem plonotwórczej roli pszczół jest rolnictwo Izraela. To kraj, w którym „naturalna szklarnie” pod gołym niebem występuje przez cały rok, trzeba tylko dostarczyć glebę czyli podłoże i wodę. Ale to nie zagwarantuje uzyskania plonów, ponieważ na pustyni trudno o naturalne zapylacze. Właśnie dlatego tak duże znaczenie ma tam działalność pszczoły miodnej.
W tym kontekście nasuwa się pytanie dlaczego u nas mało mówi się na temat roli pszczoły miodnej, podczas gdy innych krajach europejskich takich jak: Hiszpania, Francja i Włochy jej działalność jako zapylacza jest doceniana. Dzieje się tak dlatego ponieważ nie odczuliśmy jeszcze na własnej skórze jej braku. Nasze rolnictwo dotychczas było dość rozdrobnione, a środowisko jeszcze dobrze zachowane, co owocowało dość liczną apifauną (dzikie owady zapylające). Ponadto teren naszego kraju jest dość równomierne napszczelony. Jednak nie trudno zauważyć kierunek zmian w rolnictwie jaki rozpoczął się na przestrzeni ostatnich dwóch lat. Scalanie gruntów i intensyfikacja rolnictwa odbija się negatywnie na stanie dzikich zapylaczy jak też możliwości ich działania. Dodatkowo powoli zaczynamy zdawać sobie sprawę z nieuchronności wyczerpania zasobów paliw kopalnych. Czyli już w niedługim czasie zadaniem rolnictwa obok produkcji żywności będzie produkcja „energii”, a ściślej mówiąc roślin, które będą stanowiły jej źródło. Jedną z głównych roślin energetycznych jest rzepak, źródło surowca do produkcji biopaliw. Dlatego należy spodziewać się wzrostu areału upraw tej rośliny. Ale ten wzrost niekoniecznie może wiązać się ze wzrostem produkcji, ponieważ już dzisiaj mówi się o zbyt małej liczbie rodzin pszczelich w naszym kraju do należytego zapylenia roślin uprawnych i dziko rosnących. Przeciętnie do prawidłowego zapylenia 1 hektara upraw potrzeba około 4 silne rodziny pszczele. W tej chwili w naszym kraju przypada 3.5 rodziny na hektar , tak więc liczba rodzin pszczelich nie gwarantuje wystarczającego zapylenie upraw. Między innymi z tego powodu konieczne jest wsparcie i promocja polskiego pszczelarstwa. Mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że pszczoła miodna jako zapylacz roślin owadopylnych przynosi nawet stukrotnie większe korzyści gospodarcze płynące ze wzrostu plonów i ich jakości, niż wartość wytwarzanych przez nią produktów. Szacuje się, że w naszej szerokości geograficznej takie rośliny owadopylne stanowią około 78% gatunków. Wobec tego gdyby nawet pszczoła miodna nie dostarczała żadnych produktów i tak warto ją utrzymywać właśnie ze względu na zapylanie. Przeważającym argumentem jest fakt, iż 1/3 produktów spożywanych przez człowieka jest zależna bezpośrednio lub pośrednio od zapylania przez owady.
Jednak sceptycy mogą argumentować, że wśród roślin występują gatunki, które dają dość dobre plony nawet po zapyleniu pyłkiem własnym, czyli gatunki samopylne – samopłodne, nie wymagające zapylenia przez owady. Mimo to zdecydowana większość roślin ma niewystarczający stopień samopłodności do wydania obfitych plonów, dlatego wymagają one zapylenia pyłkiem pochodzącym z innych roślin należących do tego samego gatunku. Ponadto zapylenie przez owady zwiększa nie tylko wielkość plonu ale też jego jakość, czyli kształt i wypełnienie owoców, a także wzrost zawartości składników pokarmowych w nasionach. Wiele roślin wykształciło ewolucyjne zabezpieczenia przed zapyleniem własnym pyłkiem, a więc w tym wypadku pszczoła miodna i dzikie zapylacze stają się niezbędne. Do roślin wymagających zapylenie przez owady lub takich, u których zwiększa ono wydatnie wielkość i jakość plonu należą między innymi: słonecznik, jabłoń, koniczyna biała, koniczyna czerwona, ogórek, wiśnia, borówka wysoka, czereśnia, jeżyna, porzeczka czarna, malina, truskawka oraz rośliny uprawiane na nasiona takie jak: cebula, kapusta, marchew.
Można sobie zadać jeszcze jedno pytanie, dlaczego jeżeli mówimy o zapylaniu to właśnie pszczoła miodna ma decydujące znaczenie a nie inne owady, takie jak pszczoły samotne i trzmiele. Otóż dzikie zapylacze stanowią jedynie uzupełnienie pszczoły miodnej. Niektóre źródła podają, że w większości rejonów pszczoła miodna stanowi 95-96% owadów zapylających, co stawia ją na pierwszym miejscu jako zapylacza, natomiast pozostałe 5% to głównie: trzmiele, pszczoły samotne i motyle. Przewaga pszczoły miodnej wynika ze społecznego trybu życia, a co za tym idzie z zimowli w postaci rodzin liczących nawet ponad 20 tysięcy osobników. Sprawia to, że już od wczesnej wiosny rodziny pszczele są w stanie wysłać w teren liczne zastępy zapylaczek, podczas gdy w przypadku trzmieli zimuje jedynie unasieniona samica, która wiosną zakłada nową rodzinę. Maksymalną siłę rodzinka trzmiela osiąga w pełni lata (lipiec - sierpień) i przeważnie liczy wtedy około 500 osobników. Jednak w tym czasie większość upraw jest już zapylona dzięki wiosennej pracy pszczoły miodnej. Dla porównania rodzina pszczela może w tym czasie liczyć nawet ponad 80 tysięcy pszczół robotnic. Ponadto rodziny pszczele dają się łatwo przewozić z pożytku na pożytek, są więc mobilne, a chów pszczół jest przez ludzi dobrze opanowany. Dużym zagrożeniem dla dzikich zapylaczy jest brak ciągłości taśmy pokarmowej. W przypadku pszczoły miodnej nie stanowi to problemu ponieważ jej rodziny gromadzą znaczne zapasy pokarmu, a w okresach krytycznych o zapewnienie im pokarmu powinien zatroszczyć się pszczelarz.
Mało kto zdaje sobie sprawę z jeszcze jednej roli jaką spełnia pszczoła miodna w środowisku. Otóż jest ona częścią łańcuch pokarmowego. Sama żywi się nektarem i pyłkiem roślin ale jednocześnie stanowi pokarm dla owadów drapieżnych, ptaków czy gryzoni. Rodzina pszczela w ciągu roku produkuje około 25 kg biomasy, pszczół które ginąc w okolicy bytowania rodziny. Są one włączane w obieg materii w przyrodzie. W dużym uproszczeniu można stwierdzić, że stają się one pokarmem dla roślin.
Na zakończenie należy uzasadnić dlaczego warto wspierać rodzime pszczelarstwo. Otóż „miód można importować nawet z odległych kontynentów, jednak zapylanie nie da się importować!” Dlatego kupując rodzimy miód popieramy nie tylko polskie pszczelarstwo, ale gwarantujemy wysokie plony upraw rolniczych, dalsze istnienie milionów roślin i zwierząt, a tym samym jednocześnie dbamy o równowagę w środowisku naturalnym! W środowisku, którego częścią sami jesteśmy, jednak zbyt często o tym zapominamy.

Poruszając kwestie znaczenia pszczoły miodnej nie sposób zacytować słów, których autorstwo przypisuje się Albertowi Einsteinowi ,,gdy zginie ostatnia pszczoła na kuli ziemskiej, ludzkości pozostaną tylko 4 lata życia”. Dołóżmy wszelkich starań aby ta przepowiednia się nie sprawdziła.


Krzysztof Olszewski
krzysztof.olszewski@ar.lublin.pl
Zbigniew Pęcak
Lubelskie Towarzystwo Pszczelnicze

Katedra Biologicznych Podstaw
Produkcji Zwierzęcej
Akademia Rolnicza w Lublinie

_________________
miód | Polski Miód| Jazdy konne | pasieka
Pożyczone od Darka ...


Ostatnio zmieniony przez slawek dnia Pon Sie 06, 2007 3:01 pm, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
pszczelarz
Pszczelarz


Dołączył: 14 Sty 2007
Posty: 27

PostWysłany: Sob Cze 02, 2007 12:46 am    Temat postu: Zapylanie lub zapylacze. Odpowiedz z cytatem

Długo czekałem na taki temat i cieszę się że jest przez administratora tak wysoko postawiony. Na temat miodu i innych produktów pszczelich napisano już bardzo dużo. Wydaje mi się że reklama miodu nie odniesie jakiegokolwiek skutku. Społeczeństwo na świecie nie ma świadomości ile pszczoły robią dobroci dla NAS - MAS. Jak widać Pan Pęcak i Pan Olszewski pisząc takie artykuły będą próbować uświadamiać ludzi że miód i pochodne z pasieki to utrzymanie dla każdego który ma pasiekę i tym samym produkuje. Bardzo podoba mi sie stwierdzenie
Cytat:
Nawet gdyby nie można było pozyskiwać od nich żadnego z tych produktów, to należałoby równie pieczołowicie się nimi opiekować, aby mogły zapylać nam rośliny owadopylne i zapewniać opłacalne plony.
to jest kwintesencja nie podlegająca dyskusji.

Trochę miodu dla Pana Zbyszka i Pana Krzysztofa
podziwiam zapała Panów jak i Pana Darka który pisze i fotografuje. Pozdrawiam również Pana Sławka i jego żonę bo to chyba Ona zainspirowała to forum wspomnieniami o Pani Ewie. Bardzo mi się podoba atmosfera na forum a przede wszystkim to że prawie na każde pytanie jest odpowiedź od osób które uczestniczą w dyskusji. Nadmienię że żałuję że nie dane mi było uczyć się w Pszczelej Woli. Domniemam że absolwenci tej szkoły to jakieś "złote serca" dużo robią mało mówią Smile
Naprawdę jestem pod wrażeniem czasu poświęcanego dla istnienia tego forum. Gorąco pozdrawiam.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
slawek
Opiekun Forum


Dołączył: 13 Lis 2006
Posty: 350
Skąd: LUBLIN tel. 795777470

PostWysłany: Wto Lip 17, 2007 1:46 am    Temat postu: Reklama miodu a zarazem pszczół jako zapylaczy Odpowiedz z cytatem

Powrócę do starego "tematu" o roli zapylania który tak naprawdę jest kluczowym aspektem w ekosystemie. Jedynie niewielka garstka osób związanych z pszczelarstwem i rolnictwem zdaje sobie z tego sprawę. Pszczoły są podstawą koegzystencji w całym cyklu biologicznym na naszej kuli ziemskiej. Bez pszczół możemy zapomnieć o dobrych plonach i rozwoju rolnictwa. Edukacja w celu podniesienia wiedzy na temat roli pszczoły miodnej raczkuje powoli ale już zauważalne są pierwsze efekty małej grupy osób którym to leży na sercu.
Mam nadzieję że w trakcie kampanii prowadzonej w celu reklamy miodu uda się wyedukować społeczeństwo w naszym kraju że kupując miód pszczeli pomagamy lub wspomagamy polskich pszczelarzy. Odważę się tu zacytować mały fragment z artykułu napisanego przez Pana Krzysztofa Olszewskiego i Zbigniewa Pęcaka: „miód można importować nawet z odległych kontynentów, jednak zapylanie nie da się importować!”
i nie jest to wypowiedź nacjonalistyczna. Generalnie mi osobiście zależy na tym żeby polskie pszczelarstwo mogło się rozwijać. Do rozwoju potrzebne są nakłady na produkcję pasieczną a wiąże sie to bezpośrednio z dobrą ceną miodu i godziwym zarobkiem pszczelarzy polskich.
Dodam jeszcze że istnieje duża potrzeba tworzenia pasiek zapylających które nie będą stricto producentami miodu i tym samym zyskiem dla pszczelarzy ale takie pasieki które będą mogły być dochodowe ze względu na zapylanie w rolnictwie.
_________________
miód | Polski Miód| Jazdy konne | pasieka
Pożyczone od Darka ...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FORUM ABSOLWENTÓW TP Pszczela Wola Strona Główna -> Zapylanie-zapylacze ... pszczoły jako główni zapylacze. Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group