slawek Opiekun Forum

Doł±czył: 13 Lis 2006 Posty: 369 Sk±d: LUBLIN tel. 795777470
|
Wysłany: Nie Maj 08, 2011 4:20 pm Temat postu: Henryk Ostach |
|
|
Ks. Henryk Ostach
Zakochany w Kamiannej
Ksi±dz Henryk Ostach był osob±, której Kamianna zawdzięcza bardzo wiele. Przede wszystkim znalazł sposób na życie dla mieszkańców tej osady – miód i inne wyroby pszczele. To dzięki niemu stała się ona centrum polskiego pszczelarstwa.
Ksi±dz Henryk Ostach urodził się 9 grudnia 1924 roku w Poznaniu. Jego rodzina była przykładem prawdziwych polskich patriotów. Rodzice czynnie angażowali się w obronę polskich warto¶ci. Ojciec Henryka – Antoni brał udział w Powstaniu Wielkopolskim i został oficerem Wojska Polskiego, a matka – Kazimiera uczestniczyła aktywnie w strajku szkolnym we Wrze¶ni w 1906 roku – przeciw nauce religii w języku niemieckim.
Ks. Henryk stracił ojca, gdy miał zaledwie 3 miesi±ce. Jego matka zmarła dwa lata póĽniej. Po ¶mierci rodziców opiekowały się nim babcia i ciocia. Wychowywał się także w rodzinie Urbaniaków, która posiadała własn± pasiekę. Dzięki czemu już od najmłodszych lat miał kontakt z pszczołami. Uczył się w szkole Podstawowej w Pisarzowicach k. Kępna, a od IV klasy w Jarocinie. W czasie II wojny ¶wiatowej został wywieziony na roboty przymusowe do Ratenau. Przebywał tam do stycznia 1945 roku. – Niemcy mnie nie nawiedzili, wielokrotnie bili. Mimo wszystko nie wygasała we mnie my¶l, aby jak najlepiej oddać się Polsce – mówi. Po zakończeniu wojny ukończył gimnazjum w Gostyniu. Tam też wst±pił do Kongregacji ¦więtego Filipa Neri. PóĽniej ukończył Seminarium Duchowne w Tarnowie. W grudniu 1951 roku otrzymał ¶więcenia kapłańskie. Następnie studiował na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, gdzie w 1976 roku uzyskał dyplom magistra. Doktoryzował się w Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie.
Po ¶więceniach kapłańskich rozpocz±ł pracę duszpastersk± w Studziannej, w powiecie Opoczno, gdzie znajdowała się pasieka klasztorna (ponad 30 pni) i okoliczne pasieki u parafian i le¶ników. – Ci±gle mnie co¶ wołało, aby wyjechać na misję i oddać się bezpo¶rednio posłudze, tym najbardziej potrzebuj±cym. Otrzymałem zezwolenie władz ko¶cielnych na wyjazd za granicę, ale władze państwowe powiedziały nie. Panowała wtedy taka tendencja, aby polscy księża nie wyjeżdżali do Azji czy Afryki, a ja wła¶nie chciałem wyjechać do Azji. Ponieważ to się nie udało, zacz±łem szukać w Polsce miejscowo¶ci o spartańskich warunkach, gdzie bardzo potrzeba księdza. Wskazano mi tereny połemkowskie – opowiada. W 1958 roku został przeniesiony do miejscowo¶ci Berest k. Krynicy. Tam od instytucji „Las” wydzierżawił 100-pniow± pasiekę. W okresie tym uzyskał tytuł mistrza pszczelarskiego u dr Antoniego Chwałkowskiego.
Strażacy do akcji
W 1960 roku na podstawie skierowania z Kurii Tarnowskiej, przeszedł do Kamiannej, gdzie zastał kilkadziesi±t osób. Ta mała i zatopiona w¶ród gór i lasów wie¶ była spełnieniem jego kapłańskich marzeń. Od zawsze marzył bowiem, aby osi±¶ć w takim miejscu, w którym życie religijne i społeczne trzeba będzie budować od podstaw. – Mam nadzieję, że nikogo nie urażę jak powiem, że była to beznadziejna dziura – bez drogi, ¶wiatła czy wody. Można było przedostać się tam od Łabowej lub Polan tylko przez szlaki górskie wydeptane przez ludzi. W tej miejscowo¶ci warunki były misyjne. Mogłem sobie pogratulować, bo nie wyjechałem z kraju, a miałem misję – wspomina. Ludzie w Kamiannej żyli w bardzo surowych warunkach, ale w zgodzie z natur±. Młody ksi±dz postanowił żyć w tak samo. Szybko stał się dla swoich parafian nie tylko ojcem duchowym, ale i mężem opatrzno¶ciowym. Przeniósł pasiekę z Berestu i zaraził swoj± pasj± do pszczelarstwa swoich nowych parafian. Dzisiaj przyznaje, że jego pasja do pszczelarstwa wzięła się z biedy. – Chciałem pomóc wszędzie gdzie mogłem, a żeby mieć ¶rodki na pomoc, trzeba było się za co¶ wzi±ć. W tym czasie bardzo zaczęła mnie pasjonować pasieka założona przez ks. Jana Dzierżona – mówi.
Ksi±dz Ostach zainicjował wiele akcji społecznych, dzięki którym mieszkańcom Kamiannej żyje się teraz lepiej. Pod jego przewodnictwem powstała droga, ł±cz±c± wie¶ z głównymi traktami. Zainstalował także agregat pr±dotwórczy, który prawie przez 10 lat uruchamiał osobi¶cie na plebani. Z jego inicjatywy wybudowano wodoci±g. Zmobilizował również zdolnego, miejscowego rzeĽbiarza ludowego Jana Stefaniaka do przyozdobienia rzeĽbami wnętrza ko¶cioła, które do dzi¶ podziwiane s± przez turystów. W stycznia 1962 roku, przy niemałym udziale mieszkańców, założył Ochotnicz± Straż Pożarn± w Kamiannej. Rozpocz±ł również budowę Domu Strażaka, który powstał w rekordowym tempie 63 dni. W tym samym czasie założył także strażack± orkiestrę dęt±. – Podczas oddawania Domu Strażaka była defilada strażaków, któr± przyjmował ówczesny wojewoda i inni dygnitarze – opowiada.
Ksi±dz prezesem
W 1972 roku w Kamiannej odbył się I S±decki Dzień Pszczelarza, na którym zrodziła się inicjatywa budowy Domu Pszczelarza. Miejsca, gdzie miały być szkolone kolejne pokolenia pszczelarzy. Ks. Henryk swoim pomysłem zaraził wielu pasjonatów pszczelarstwa z całego kraju, w tym ówczesnego prezesa koła powiatowego Wincentego Ziębowicza. Do projektu przył±czyła się również Centrala Spółdzielni Ogrodniczo – Pszczelarskiej. Dzięki swoim pomysłom ksi±dz Ostach zdobył zaufanie całej braci pszczelarskiej. W listopadzie 1981 roku został powołany na prezesa Polskiego Zwi±zku Pszczelarskiego. Pełnił tę funkcję przez 3 kolejne kadencje. Dom Pszczelarza został ukończony w 1983 roku. Niebywałe zasługi ks. Ostacha to wypłynięcie polskiego pszczelarstwa na forum międzynarodowe i uzyskanie rangi preparatów leczniczych przez produkty pszczele. W czasie swojej prezesury ks. Ostach zainicjował coroczne Ogólnopolskie Dni Pszczelarza i pielgrzymki na Jasn± Górę z okazji ¶w. Ambrożego – patrona pszczelarzy. Zorganizował także Międzynarodowe Sympozjum Apiterapii w Krakowie i XXXI ¦wiatowy Kongres Apimondia w Warszawie. Jego zaangażowanie docenili pszczelarze z całego ¶wiata. Podczas ich ogólno¶wiatowego zjazdu w Japonii został wybrany przewodnicz±cym całego ¶wiata pszczelarskiego. – W czasie czteroletniej kadencji wiele podróżowałem – zwiedziłem ponad 70 krajów. Dopiero w Brazylii oddałem pałeczkę prezydenck± kolejnemu człowiekowi. Zaskakuj±ce jest to, że nawet w tak egzotycznych krajach jak Brazylia czy Argentyna wszędzie spotykałem Polonię, która bardzo mi pomagała – opowiada.
W okresie, gdy przewodniczył polskim i ¶wiatowym pszczelarzom, nie zapomniał o rozwoju Kamiannej. W tym czasie stała się ona stolic± polskiego pszczelarstwa, coraz czę¶ciej odwiedzan± także przez pszczelarzy z zagranicy. We wsi rozrosła się baza hotelowa. Wybudowano dwa kolejne obiekty – Dom ¶w. Filipa i Dom bł. Honoraty. Pasieka „Barć” stała się baz± dydaktyczn± dla uczniów szkół rolniczych, studentów i pszczelarzy. Z inicjatywy ks. dr Henryka Ostacha w Kamiannej zapocz±tkowano również apiterapię prowadzon± przez naukowców i lekarzy medycyny, różnych specjalno¶ci m.in.: dr med. Jerzego Galę, prof. Artura Stojko, lek. med. Barbarę Leszczyńsk±, lek. med. Kazimierza Pacha i innych wybitnych specjalistów. – Leczyło się u nas wiele osób. Na przykład po wybuchu elektrowni w Czarnobylu w Kamiannej przebywały i leczyły się dzieci z rodzin polskich z 7 krajów – mówi.
Ten od krów
Za swoje największe sukcesy ks. Henryk uznaje zdobycie tytuły doktora z pszczelarstwa, jego praca doktorska dotyczyła leczenia miodem, oraz spotkania z Ojcem ¦więtym Janem Pawłem II. Polski papież po zamachu na swoje życie czuł się bardzo Ľle i krakowscy pszczelarze przyjechali do ks. Ostacha, prosić, aby papież mógł otrzymywać miód z Kamiannej. – Wozili¶my ten miód do Watykanu każdego roku, aż do ¶mierci Papieża. Na pocz±tku ja osobi¶cie, a potem kto¶ inny. Podtrzymywał on Ojca ¦więtego na zdrowiu i siłach – mówi ks. Henryk.
Jan Paweł II dowiedział się o Kamiannej jednak dużo wcze¶niej. Jeszcze jako kardynał przebywał na wypoczynku w Krynicy, tam usłyszał o tej wiosce słyn±cej z miodu i postanowił sam sprawdzić, jak wygl±da ona rzeczywi¶cie. – Wybrał się z jakim¶ księdzem do Kamiannej pieszo. Ja w tym czasie szedłem z jedzeniem do człowieka pas±cego krowy. Nagle zobaczyłem dwóch księży wychodz±cych z lasu. Szybko poznałem kardynała Wojtyłę, więc pobiegłem się przywitać. Porozmawiali¶my chwilę i zaprosiłem czcigodnych go¶ci do siebie. Proszę sobie wyobrazić, że Jan Paweł II pamiętał to nasze spotkanie, bo pod czas mojej pierwszej wizyty w Watykanie powiedział: A to jeste¶ ty od tych krów – wspomina ks. Ostach.
Aktywny emeryt
Ks. Henryk od 10 lat jest na emeryturze, jednak ci±gle aktywnie uczestniczy w pracy na rzecz pszczelarstwa i straży pożarnej oraz ukochanej Kamiannej. – Przedłużono mi nieco sytuację pracy jako księdza o kilka lat. Jednak od czasu, gdy skończyłem 70 lat, miałem pomocników – mówi. Obecnie przebywa w Domu Pomocy Społecznej w Gorlicach, z których ma do¶ć blisko do Kamiannej. Planuje kolejne przedsięwzięcia i wierzy w rozwój osady. – Chcemy zaprosić obecn± pani± prezydentow±, gdyż wszystkie jej poprzedniczki były w Kamiannej. Mam wrażenie, że to się spełni może jeszcze w tym roku. S±dzę, również, że w najbliższym czasie – kwestia kilku miesięcy – odbędzie się w Kamiannej ¦wiatowy Kongres Pszczelarzy. Chcemy także na stałe wozić miód do Watykanu dla Benedykta XVI – planuje, a na jego twarzy rysuje się wyraĽny u¶miech, że przed nim jeszcze wiele rzeczy do zrobienia, ale wierzy, że wszystko uda się zrealizować. My życzymy mu tego z całego serca.
Autor: Monika Banach
6 maja w ko¶ciele parafialnym pw. Nawiedzenia Naj¶w. Maryi Panny odbył się pogrzeb księdza dr Henryka Ostacha. Parafianie ko¶cioła, w którym kiedy¶ był proboszczem, nie kryli wzruszenia. Na uroczysto¶ć przybyły tysi±ce osób, w tym przedstawiciele władz państwowych i powiatowych, politycy, strażacy oraz pszczelarze z Polski, Słowacji i Czech.
Tłumy przybyły do Kamiannej na godz. 13, by pożegnać ks. Henryka Ostacha. Kilkadziesi±t pocztów sztandarowych i orkiestra strażacka z Bobowej wypełniły miejsca wokół małego ko¶ciółka. Mieszkańcy Kamiannej, maj±c w pamięci to, co ks. Ostach zrobił dla ich miejscowo¶ci, nie kryli wzruszenia.
Nie mogło zabrakn±ć również przedstawicieli zwi±zków pszczelarskich, których prezesem niegdy¶ był ks. Henryk Ostach. Przyjechali do Kamiannej nie tylko ze wszystkich stron Polski, ale również z Czech i Słowacji.
- Dzisiaj brzęcz± pszczoły nie tylko w Kamiannej, ale i w całej Polsce. Brzęcz±c wyrażaj± żal, że odszedł człowiek, który dbał o nie, jak nikt inny – tymi słowami żegnał zmarłego przedstawiciel Polskiego Zwi±zku Pszczelarskiego.
Setki strażaków, reprezentanci władz Państwowej Straży Pożarnej z Nowego S±cza i Krakowa oraz miejscowe jednostki OSP wspólnie żegnali ks. Ostacha, który był także liderem Ochotniczych Straży Pożarnych w byłym województwie nowos±deckim, założycielem OSP i Domu Strażaka w Kamiannej.
Na pogrzebie pojawił się również senator Stanisław Kogut oraz przedstawiciele władz powiatowych i wojewódzkich.
Jeden z kilku księży prowadz±cych uroczysto¶ć dodał na koniec: – W swej ostatniej woli ks. dr Henryk Ostach chciał, by jego ciało zostało pochowane w kamiańskiej ziemi. Tak się stało i niech ta ziemia, która przez wiele lat dawała mu tyle rado¶ci i pasji, lekk± mu będzie – zakończył, żegnaj±c na zawsze człowieka, który uczynił z małej, zagubionej w Beskidzie S±deckim po łemkowskiej wioski stolicę polskiego pszczelarstwa.
 _________________ miód | Polski Miód| Pszczela Wola | miody
Pożyczone od Darka ... |
|